baśń

1 Posts Back Home

„Skradzione dziecko” Keith Donohue – recenzja

Zawsze chętnie sięgam po baśnie dla dorosłych. Wplecione w fabułę elementy fantastyczne zawsze przenoszą historię na wyższy, metafizyczny poziom. Autor dysponuje nieograniczonymi środkami i przekazuje główną ideę zapakowaną w niepowtarzalne pudełko. Czytelnik z kolei daje się ponieść, godzi się na wszystko, docenia każdy zabieg autora zamiast zastanawiać się czy to w ogóle prawdopodobne? O matko, trochę to przesadzone… Obie strony – czytelnik i autor – uwolnione od oczekiwań i kagańca realizmu dają się prowadzić fantazji. Jak tego nie lubić? Skradzione dziecko to debiut autorstwa Keitha Donohue. To opowieść o poszukiwaniu tożsamości, sensu i straconych marzeń. Wiele jest w życiu momentów zawahania, a podjęte decyzje często mają wpływ na przyszłość. Jako dorośli nie zdajemy sobie sprawy z ogromu wspomnień, które choć uległy zatarciu nadal kryją się w zakamarkach naszego umysłu. Czy da się o nich przypomnieć? Zachować wiarę w marzenia? Czy jedna nieopatrznie podjęta decyzja naprawdę zaważy na całym życiu? Książka…

Navigate